W państwie zbudowanym przez przedsiębiorców i buntowników zawsze znajdzie się miejsce na opowieści w stylu noir. Jak lubi powtarzać mój ojciec, wielu chińskich mieszkańców Singapuru to potomkowie poszukiwaczy szczęścia z południowo-wschodnich Chin, które jego zdaniem od zawsze słynęły z przemytników, piratów i naprawdę zręcznych przedsiębiorców. (ze wstępu)